Wiadukt w ciągu ul. Kurlandzkiej: zmiana organizacji ruchu i postanowienie GDOŚ

W listopadzie ubiegłego roku rozpoczęły się prace związane z przebudową wiaduktu w ciągu ul. Kurlandzkiej, którego zły stan techniczny zagrażał bezpieczeństwu użytkowników. W najbliższy weekend zmieni się organizacja ruchu pod wiaduktem. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie wydał także postanowienie, w którym uchyla postanowienie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zaskarżone przez Miasto Poznań.  

Prace rozbiórkowe wiążą się ze zmianami organizacji ruchu pod wiaduktem, czyli na ul. Krzywoustego. Aktualnie ruch odbywa się tam tylko południową jezdnią. W najbliższy weekend możliwe będzie także udostępnienie części północnej jezdni, które pozwoli upłynnić ruch na ul. Krzywoustego. Zmiana zostanie wprowadzona w nocy z 15 na 16 stycznia, czyli z piątku na sobotę. Będzie ona wstępem do kolejnego etapu prac, czyli rozbiórki południowej części wiaduktu (planowany termin rozpoczęcia to ostatni tydzień stycznia). W ich trakcie ruch poprowadzony zostanie tylko północną jezdnią. O szczegółach będziemy informować. Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie prowadzonych prac i zwracanie uwagi na bieżące oznakowanie.

Skarga uznana

Najnowszym postanowieniem z 8 stycznia 2021 r. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska uchylił decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu w sprawie wstrzymania decyzji środowiskowej dla inwestycji. Oznacza to, że organ wyższej instancji, jakim jest GDOŚ, uznał skargę na postanowienie RDOŚ złożoną przez miasto Poznań. Nie ma więc powodów, by wstrzymywać inwestycję.

W ostatnim czasie szczegółowo przeanalizowana została możliwość zachowania drzew i krzewów na terenie działek miejskich przy zabudowie jednorodzinnej, czyli w miejscu zaprojektowanych ekranów akustycznych. Tak jak informowaliśmy, zgodnie z postulatami części mieszkańców, podjęte zostały starania, aby ograniczyć liczbę drzew i krzewów przeznaczonych do wycinki. Wstępna ogólna analiza rozwiązań projektowych i uwarunkowań terenowych wykazała możliwość przesunięcia ekranów do jednego metra w stosunku do zaprojektowanej lokalizacji. Nie ma gwarancji, że taka odległość pozwoli zachować system korzeniowy drzew. Jednak szczegółowe analizy techniczne, jak i prawne, nie wykazują takiej możliwości bez uszczerbku na terminie oraz wartości inwestycji. Przesunięcie z punktu widzenia prawnego niosłoby za sobą zmianę prawomocnie wydanych decyzji, w konsekwencji wstrzymałoby trwające obecnie prace budowlane i – co za tym idzie - wydłużyło czas przewidziany na realizację. Takie przesunięcie terminów byłoby z kolei podstawą roszczenia wykonawcy ze względu na brak możliwości wykonania zadania zgodnie z harmonogramem przewidzianym w umowie. Ponadto z punktu widzenia technicznego zmiana lokalizacji obecnie zaprojektowanego ekranu spowoduje konieczność przebudowy podziemnej infrastruktury technicznej, która nie była przewidziana w pierwotnych założeniach. Warto również wskazać, że poczynione w terenie działania wykazały, że odsunięcie ekranu do jednego metra od drzewa nie likwiduje kolizji z jego koroną. Z drugiej strony w trakcie silnych, porywistych wiatrów ugięcie drzew mogłoby uszkodzić ekran. Nie bez znaczenia jest również bezkolizyjny dostęp do urządzenia, które wymaga przeglądów oraz zabiegów utrzymaniowych. Wydłużanie realizacji inwestycji wpłynęłoby także na ruch w mieście, tzn. przedłużenie utrudnień związanych z brakiem możliwości przejazdu przez ul. Kurlandzką jak i ograniczenia przejazdu pod wiaduktem, czyli na ul. Krzywoustego stanowiącej wjazd i wyjazd z Poznania w stronę Kórnika.

- Zależało nam na znalezieniu zadowalającego rozwiązania. Podjęliśmy próby i przeprowadziliśmy analizy, niemniej w ostatecznej ocenie zarówno pod kątem ochrony drzew jak i formalno-prawnym zmiana lokalizacji ekranu okazała się niemożliwa. Zmiany obecnie prawomocnie wydanych decyzji niosłyby za sobą zbyt duże konsekwencje, a przesunięcie ekranu do jednego metra nie uchroniłoby drzew przed wycinką. Dla wielu mieszkańców wiadukt w ciągu ul. Kurlandzkiej to bardzo ważna przeprawa, która musiała zostać wyłączona z użytku z powodu zagrożenia bezpieczeństwa. Zależy nam na jak najszybszym przywróceniu ruchu na nowo wybudowanym obiekcie. Nie możemy sobie zatem pozwolić na wydłużenie czasu realizacji inwestycji. Po przebudowie mieszkańcy zyskają bezpieczny układ komunikacyjny z chodnikami i trasami rowerowymi, a także nowe nasadzenia zieleni – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Przypominamy, że konieczność ochrony akustycznej za pomocą ekranów została nałożona w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach wydanej przez RDOŚ, który uznał, że zaprojektowane rozwiązania w postaci cichej nawierzchni jezdni oraz uspokojenie ruchu w rejonie ul. Kurlandzkiej jest niewystarczające dla zachowania norm akustycznych. Ekrany nie były więc w pierwotnych założeniach projektowych, a ich lokalizacja jest najbardziej optymalna. Postulat budowy ekranów pojawił się także w konsultacjach społecznych.

Wszelkie działania podejmowane są w oparciu o wydane decyzje administracyjne, a dokumentacja projektowa została wykonana zgodnie z obowiązującymi przepisami jak i po przeprowadzonych konsultacjach społecznych. Prace prowadzone są na mocy ostatecznej decyzji ZRID (zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej).

Inwestycja obejmuje nie tylko budowę nowego wiaduktu w miejscu starego, ale również dwóch rond oraz infrastruktury dla pieszych i rowerzystów. W ramach prac wykonawca nasadzi ponad 9300 sztuk roślin, w tym drzewa, krzewy i byliny. Wzdłuż przebudowywanego odcinka ulicy Kurlandzkiej, od strony osiedla Orła Białego, posadzony zostanie szpaler lip oraz krzewy jaśminowca. Ponadto w rejonie inwestycji posadzonych zostanie około 170 drzew w ramach nasadzeń rekompensacyjnych.

Data publikacji: 15-01-2021
Aktualizacja: Łukasz Dolata
Data aktualizacji: 15-01-2021